wtorek, 21 czerwca 2016

#List2

Droga siostro!
Ostatnio wszystko jest takie szare. Szare, brzydkie i smutne. Gdzieś w tym wszystkim zgubiłam umiejętność cieszenia się w pełni z czegokolwiek. Mój świat zatracił swoje rysy. Wyblakł.
A ja? Nie umiem już wyrażać siebie. Nie potrafię też opisać tego jak dokładnie się czuje. Jestem zmęczona, zagubiona i zdezorientowana. Przestałam rozmawiać z innymi o tym jak się czuje. Ostatnio się chyba nie czuje. Trudno to wszystko wyjaśnić. Wiem tylko że nie jest dobre.
Na tym świecie trzyma mnie chyba już tylko grawitacja.
I to kłamstwo że ziemia jest okragła. Wiem że jest płaska bo nieraz trzymałam się jej krawędzi.
 
 
Twoja, Vic.

środa, 8 czerwca 2016

List#1

Droga siostro!
Dziś dopowiem ci na pytanie: ,,Jak bardzo cię kocham?"
Niby nic trudnego, wystarczy powiedzieć: ,,Kocham cię najbardziej na świecie" albo coś w tym stylu. Ale czy to nie banalne? Te dwa słowa ,,Kocham cię" stały się ostatnio bardzo powszechne i mało wyjątkowe. Coraz rzadziej używamy go kiedy rzeczywiście darzymy kogoś tak silnym uczuciem, a praktycznie codziennie wypowiadamy je do koleżanki, chłopaka/dziewczyny, w których jesteśmy tylko zauroczeni albo opisując jakaś czynność czy rzecz. W erze telefonów i technologi zwłaszcza młodzi ludzie potrzebują chociaż powierzchownego uczucia miłość, której jeszcze nie do końca rozumieją. Jednak te słowa to pewne zobowiązanie, którego nie zawsze jesteśmy świadomi
Może ja też jeszcze nie znam tego uczucia tak naprawdę, jednak znam miłość bezwarunkową. Miłość do rodziny.
Kocham Cię.
Całą.
Twoje zalety i twoje wady.
Nie wyobrażam sobie jakbym wyglądało moje życie bez ciebie. Nawet nie chce.
Ale jak bardzo?
Nie potrafię tego okresilić.
Nie ma takiej skali.
Po prostu musisz mi uwierzyć że naprawdę mocno.
I to chyba jest w tym wszystkim najpiękniejsze że w niektóre rzeczy musimy tylko uwierzyć.

Twoja na zawsze,
Vic